DaM!aN
Predator
Dołączył: 17 Maj 2007
Posty: 482
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie 18:43, 30 Lis 2008 Temat postu: NFS UnderCover |
|
|
Wkręciłem się obecnie w tego NFSa i pomyślałem sobie, że wam go polecę Każdy komu podobały się poprzednie odsłony na pewno nie będzie żałował Gra dla miłośników ulicznych wyścigów a przede wszystkim samochodów
Grafika w grze miodzio, podobnie jak zachowanie pojazdu na drodze
Kilka screenów:
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez DaM!aN dnia Nie 18:45, 30 Lis 2008, w całości zmieniany 2 razy |
|
Freed
Administrator
Dołączył: 17 Maj 2007
Posty: 898
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Zielona Góra
|
Wysłany: Nie 21:02, 30 Lis 2008 Temat postu: |
|
|
Słyszałem raczej mało pochlebne recenzje. Ten wpis na Bash'u mówi chyba wszystko
<wolf> dobra
<wolf> NFS Cu idzie do piachu
<termi> woot?
<wolf> ma tą samą przypadłość co ostatnie 3-4 nfsy
<wolf> wypadasz vejronem na prostą
<wolf> 350km/h
<wolf> dajesz nitro
<wolf> masz 400
<termi> i?
<wolf> wyprzedza cię golf
<termi> LOL
<termi> ech te dresy
Źródło [link widoczny dla zalogowanych]
Brakuje mi trochę realizmu w nowych NFS'ach. Tęsknię za Need for Speed High Stakes (jedna z najlepszych części - chyba trójka była lepsza), tam nie było możliwości żebyś pojechał ponad 300. Pamiętam, że po dobrym poznaniu trasy Maclarenem wykręcałem około 280 km/h. Tam to było czuć prędkość, a ucieczka przed policją była wyzwaniem, nie przerywnikiem. W ogóle boli mnie upraszczanie gier. Robią się one coraz prostsze i coraz bardziej dalekie od realizmu, mimo, że wyglądają coraz lepiej. Ciekawe czy dojdziemy do takiego absurdu, kiedy gra będzie wyglądała ultra realistycznie, a będzie bez problemów mógł w nią grać 4 latek. Tak! Macie rację, obwiniam za to wszystko konsole i "niedzielnych graczy"... Kiedyś FPS'y, samochodówki, symulatory lotu, RTS'y, cRPG wychodziły tylko na PC'ty. Na konsolach grało się w jakieś gry logiczne, bądź platformówki. Każdy wiedział gdzie jest jego miejsce. Teraz kiedy na PC'ty trafia produkt, który był tworzony na konsole, to jest po prostu "płytki". Gry są coraz bardziej upraszczane. Przykład. Bardzo dobra gra, której nachwalić się nie mogłem (i wciąż nie mogę), czyli Dead Space ma taki "zajefajny" bajer, że jak się wciśnie jeden z przycisków to pokazuje na ziemi drogę gdzie należy się udać. Czy to nie jest "extra"? Prowadzi to do tego, że gra przechodzi się prawie sama, a jedyne wyzwanie jakie może stanąć przed graczem, to zwiększenie poziomu trudności. Rozpisałem się i zaspamowałem temat, a chciałem tylko zdanko, czy dwa napisać Sorki. Wracając do NFS'a. Jak zagram to się wypowiem, jednak z tego co widziałem, to nie jestem jakoś szczególnie zachwycony. Nie ukrywam jednak, że ostatnimi czasy stałem się prawdziwym malkontentem jeśli chodzi o gry. Co za tym idzie moja ocena jest raczej krytyczna. Nawet wiem dlaczego tak jest. Kiedy człowiek przejdzie w swoim życiu za dużo gier, zaczyna rozumieć, że może mu się spodobać na prawdę oryginalna* gra, a nie odcinanie kuponów od ogranych do granic możliwości pomysłów.
*Nie koniecznie jakaś strasznie innowacyjna, wystarczy, że będzie miała to coś. Przykład: Soldier of Fortune - fantastyczne na ówczesne czasy gore, Ił 2 Sturmovik (plus dodatki) - olbrzymi wybór samolotów i stron konfliktu, Seria Total War - fantastyczne połączenie gry ekonomicznej, strategii, oraz gry taktycznej, Fallout - pierwsza gra cRPG jaka odeszła od utartego schematu magów, elfów, krasnoludów i orków, Heroes of Might and Magic - strategia idealna, Diablo - najbardziej miodna gra w jaką w życiu grałem, Need for Speed High Stakes - realizm prowadzenia pojazdu, Operation Flashpoint - symulator pola walki, Far Cry - uczucie spędzania wakacji na wyspie tropikalnej, Condemned - świetny hack n slash w klimatach horroru w FPS, Call of Duty 4 - fantastyczny scenariusz jak na grę komputerową i wrażenie uczestnictwa w oglądanych wydarzeniach, Call of Duty - możliwość zagrania po trzech stronach konfliktu, Red Orchestra - symulator pola bitwy w czasach drugiej wojny światowej, Dark Messiah of Might and Magic - bardzo miodne rozczłonkowywanie przeciwników, Kroniki Riddicka Ucieczka z Butcher Bay - świetna historia oraz bardzo silna możliwość personalizacji z głównym bohaterem (poza tym w żadnej innej grze nie czułem się jak prawdziwy twardziel, który nie boi się czyhającego na niego obcego - dużą zasługą tego są wypowiedzi Vin Diesel'a w czasie gry), Alien vs Predator - możliwość zagrania Predatorem, Obcym i człowiekiem, oraz fantastyczny klimat, Dead Space - mrożąca krew w żyłach gra itp. itd.
Post został pochwalony 0 razy |
|